środa, 14 stycznia 2015

Rozdział 7

Rozdział jest niesprawdzony!
Po całkowitej porażce, którą zdobyli wszyscy wzięli się do roboty. Nie marudzili już więcej i przykładali się do walki. Ostatniego dnia mojej kary pan Lee zawołał mnie do swojego gabinetu. Za proponował mi przejęcie grupy na czas nieokreślony. Z chęcią przyjęłam jego propozycję z nadzieją, że dowiem się co tu się naprawdę dzieje. Minęły 46 dni od czasu ujrzenia mapy. Niestety nie dowiedziałam się nic więcej. Próbowałam wydobyć informacje od kilku wyżej postawionych osób. Niestety wszyscy udawali przede mną i Johnem, że nic kompletnie niewiedzą. Razem z Johnem kombinowaliśmy jak możemy zdobyć odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Mieliśmy kilka planów ale do nich potrzebowaliśmy więcej osób. W budynku nie było zaufanych osób, a jak byli to by od razu na kapowali na nas. Dzieciaki niebyły gotowe na takie akcje. 


                                               ***


W nocy obudziły mnie szybkie kroki i zamieszanie na korytarzu. Ostrożnie wstałam i podeszłam do drzwi. Ostrożnie uchyliłam drzwi. Na szczęście drzwi nie skrzypiały. Korytarz przy, którym miałam pokój prowadził do skrzydła szpitalnego. Na korytarzu kręcili się co chwile jacyś ludzie. Wszyscy mówili z ożywieniem i zaniepokojeniem w głosie. Nagle zobaczyłam pana Lee z jakimś człowiekiem, który był dziwnie ubrany. Miał na sobie staromodny strój z jakiejś tkaniny, której nie mogłam rozpoznać. Starałam się usłyszeć co mówią.

-Nie jeszcze nie jest na to gotowa.
-Ale nie możemy już dłużej czekać.
-Wiem, że jest tragiczna sytuacja ale co mam zrobić? Dobrze wiesz jakie są zasady.
-Milna na pewno da rade nie martw się i nie zapominaj, że będę ją chronił jak wszyscy.

-Ona nawet nie wie co się dzieje w Aylen.
-To najwyższy czas zacząć ją w to wszystko wprowadzać nie uważasz?
 -Ale ona jest jeszcze taka młoda, a...
-Nie przesadzaj ona nie jest już dzieckiem i jest w stanie to wszystko udźwignąć jestem tego pewien.
Niestety nie udało mi się usłyszeć więcej bo skręcili za róg. Prawie nic nie zrozumiałam z tej rozmowy. Niby jaka Milna? Nigdy o niej nie słyszałam. A te miasto czy co to jest te Aylen nie widziałam nigdy takiej nazwy na mapie ani nigdzie indziej. Musiałam źle coś usłyszeć. Dla potwierdzenia, że nie istnieje coś takiego jak Aylen wzięłam telefon. Wpisałam w  wyszukiwarce słowo Aylen. Nic nie wyskoczyło na te słowo. Chyba musiałam coś źle usłyszeć albo przekręcić słowo. Przecież niemożliwe było, żeby rozmawiali o czymś nieistniejącym, a ten dziwny facet to kto to jest?   

                                               ***

Przez resztę nocy myślałam o co chodziło w tej pokręconej rozmowie i nic nie przyszło mi do głowy. Teraz siedziałam na stołówce już z 3 kubkiem kawy. Na moim stole spadła z hukiem tacka. Skrzywiłam się.
-Kacyk?
-Chciałabym.
- A co niby takiego robiłaś w  nocy? 
Spojrzał na mnie sugestywnie.
-Na pewno nie to co masz teraz na myśli.
-Jesteś tego pewna?
-Sugerujesz mi, że nie wiedziałabym gdyby ktoś mnie pieprzył?
-Czy ja coś takiego powiedziałem?
-Daj mi dzisiaj spokój nie jestem w nastroju i nie mam siły na to.
-Dobra jak chcesz. W takim razie co się stało w nocy?
- Słyszałeś kiedyś o Aylen?
-Nie, a przynajmniej sobie nie przypominam o czymś takim. A o co chodzi?
-Właśnie togo nie wiem. Może przynajmniej słyszałeś o Milnej?
-O kim? Boże dziwniejsze imię chyba nie dało się wymyślić. 

Powiedziałam mu o rozmowie, którą podsłuchałam. Zastanawialiśmy się nad ty i nic nie wymyśliliśmy. W końcu musiałam iść przygotować coś dla dzieciaków. Gdy weszłam na sale stanęłam jak w ryta. Nie mogłam uwierzyć własnym oczom.
                                                                                                                      
Przepraszam za zwłokę :( Następny rozdział będzie szybciej :) I nie daje zdjęć jak wyglądają bohaterowie ponieważ możecie sami sobie wyobrazić ich jak chcecie. 


2 komentarze:

  1. Łooo
    Jaki dojrzały krok "Nie daje zdj" :D
    Rozdział ciekawy, błedów mało ( uczysz się xd) :D
    I tak szipuje Johna i Anne ;p
    Czekam na nxt :*
    Pzdr
    A-ya

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak mogłaś przerwać w takim momencie???? Czekam na next i mam nadzieję, że będzie jak najszybciej!!!
    Uwielbiam cię dziewczyno <3
    Całuski XxXxX

    OdpowiedzUsuń